Połowa 2026 r. na polskim rynku LPG

25.8.2026

1 połowa 2026 r. stała w Polsce - i na całym świecie - pod znakiem skutków zamknięcia Cieśniny Ormuz. Konsekwencje wojny amerykańsko-irańskiej dla naszego regionu są łagodniejsze, niż dla Azji Południowo-Wschodniej, jednak zniknięcie z rynku blisko 30% podaży LPG musiało mieć wpływ na ceny, co obserwowaliśmy w II kwartale - w szczególności po wejściu w życie w Polsce programu CPN, który pominął LPG.

Według danych celnych wielkość importu gazu płynnego LPG w pierwszym półroczu 2026 r. spadła o ok. 9% w porównaniu do analogicznego okresu roku poprzedniego. W okresie styczeń-czerwiec 2026 wjechało do Polski 1,007 mln ton LPG, wobec 1,112 mln ton w 2025 r, czyli ok. 9% mniej. Oznacza to wyraźne hamowanie rynku w II kwartale, bo w danych za pierwsze trzy miesiące roku takiego zjawiska nie można się było doszukać. Tradycyjnie już, najwięcej gazu przyjechało ze Szwecji (30,71%), Norwegii (19,84%) i USA (18,44%), skład czołówki największych dostawców się nie zmienia. Od końca stycznia nie można importować żadnych frakcji LPG z Rosji, zatem udział Rosji (2,39%) wynika wyłącznie z importu zrealizowanego w styczniu.

Kraje pochodzenia importu LPG do Polski w 1 półroczu 2026 r.

Polska nie importowała gazu płynnego LPG z Zatoki Perskiej, stąd struktura dostaw pozostaje stabilna. Nie można tego samego powiedzieć o cenach. Po amerykańsko-izraelskim ataku na Iran w marcu i kwietniu średnia cena sprowadzanego do Polski propanu wyrażona w złotówkach była o 50% wyższa, niż jeszcze w styczniu, ale w jeszcze większym stopniu na wydarzenia globalne zareagował butan - w kwietniu o 70% droższy w imporcie, niż na początku roku. Podobnie zachowywała się mieszanka propan-butan, wykorzystywana przede wszystkim na rynku autogazowym: w marcu i kwietniu średnia cena była o 61% wyższa, niż w styczniu.

Faktyczne zamknięcie Cieśniny Ormuz wyeliminowało z rynku około 30 proc. światowego morskiego eksportu LPG, zaostrzając rywalizację o ograniczone dostawy z USA. Z dnia na dzień zabrakło na rynku światowym 30 mln ton LPG do pokrycia całorocznego popytu na surowiec. Co gorsza, terminale importowe w Europie zostały zaskoczone - nie miały czasu, aby zbudować zapasy na pokrycie popytu, a trendy rynkowe wskazywały na spodziewany spadek cen surowca w przyszłości. Wojna w krótkim i średnim terminie zmieniła wszystko. Efekt dało się zaobserwować na rynku detalicznym także w Polsce: w 2. tygodniu kwietnia 2026 r. odnotowano najwyższą w historii cenę autogazu w Polsce: 3,84 zł/l, o 5 gr wyższą, niż poprzedni rekord zaobserwowany w marcu 2022 r., bezpośrednio po rozpoczęciu rosyjskiej inwazji na Ukrainę. Pomimo tego, rząd nie zdecydował się objąć LPG programem wsparcia CPN ("Ceny Paliwa Niżej"), o czym pisaliśmy w naszym kwietniowym tekście.

Ceny w imporcie gazu płynnego LPG, 2025-2026

W maju i czerwcu, po początkowej panice, notowania zaczęły spadać, co jest też świadectwem odporności rynku LPG, który był zdolny dostosować się do nowych warunków. Najważniejsze dla rynku wydarzenia działy się poza Europą: obniżanie popytu ze strony przemysłu petrochemicznego, zakaz wykorzystania LPG poza celami komunalnymi w Azji Południowej i Południowo-Wschodniej oraz ataki na żeglugę oraz infrastrukturę paliwową w Zatoce Perskiej.

Waldemar Jaszczyk z Argus Media komentował w lipcu dla newslettera POGP:

Zamknięcie Cieśniny mocniej uderzyło w globalną podaż butanu niż propanu, ponieważ ładunki z Zatoki Perskiej są równomiernie podzielone między oba produkty, podczas gdy amerykańskie dostawy, stanowiące główne źródło alternatywnej podaży, składają się w 75 proc. z propanu.

Oznacza to, że od II kwartału na całym świecie występują ograniczenia podaży butanu, co odbiło się na cenach i fizycznej dostępności. Widać to w strukturze importu – już 80% wwozu do Polski stanowi propan, wobec 67% w 2025 r. oraz 48% w 2024 r., kiedy do Polski wciąż wjeżdżał butan z kierunku rosyjskiego.

Jeszcze przed pełnoskalową inwazją Rosji na Ukrainę największy udział w strukturze importu miał mix, mieszanka propan-butan wykorzystywana na rynku autogazowym. Po wejściu w życie 12. pakietu europejskich sankcji import mieszanki się załamał, do Polski zaczęła napływać natomiast wyłączona z embargo frakcja czystego n-butanu (o tzw. luce butanowej pisaliśmy w naszym Raporcie), która następnie była mieszana z propanem i kierowana na rynek paliwowy. Po likwidacji możliwości importu rosyjskiego n-butanu w ramach 19. pakietu sankcji jego udział spadł do 3,5%.

Struktura produktowa importu LPG do Polski

Obecnie mamy do czynienia w Polsce z niespotykaną w przeszłości sytuacją, w której na stacjach paliw do aut tankuje się niemal czysty propan – jest to zgodne z normami i polskim rozporządzeniem jakościowym, ale wobec różnych prężności par propanu i butanu przy wysokich temperaturach lata bezprecedensowo bogata w propan mieszanka autogazowa sprawia problemy techniczne na niektórych stacjach paliw, w szczególności w razie przetankowania zbiorników powyżej zalecanych poziomów, o czym pisaliśmy w lipcu. Szczególnie podczas upałów należy przestrzegać najważniejszej zasady postępowania z LPG: unikać ich napełniania powyżej 80% pojemności. Przy wzroście temperatury gaz płynny zwiększa swoją objętość, co przy przepełnieniu zbiornika może prowadzić do otwierania się zaworów bezpieczeństwa.

O tym, jak będzie wyglądało II półrocze na krajowym rynku LPG zdecyduje w znacznej mierze rozwój sytuacji geopolitycznej w Zatoce Perskiej i perspektywy trwałego wstrzymania działań wojennych w regionie.