I kwartał 2026 na polskim rynku LPG
28.5.2026
Z perspektywy struktury dostaw LPG na rynek polski, w I kwartale 2026 r. kontynuowane były trendy z roku ubiegłego. Pod koniec stycznia wszedł w życie 19. pakiet sankcji na Rosję, co zakończyło całkowicie legalny wwóz rosyjskiego gazu do Polski. Ceny importu ilustrują skutki zamknięcia Cieśniny Ormuz przez Iran w pierwszym miesiącu trwania wojny.
Według danych celnych wielkość importu gazu płynnego LPG w pierwszym kwartale 2026 r. nie zmieniła się istotnie w porównaniu do analogicznego okresu roku poprzedniego. W ciągu trzech miesięcy do Polski trafiło ponad 560 tys. ton paliwa, bardzo zbliżony wolumen do pierwszych trzech miesięcy ubiegłego roku. Import gazu płynnego do Polski zdominowały obecnie 4 kraje pochodzenia, które odpowiadają za ponad 81% całości importu: Szwecja, Norwegia, USA i Wlk. Brytania.

Po wejściu w życie w styczniu 19 pakietu europejskich sankcji nałożonych w związku z działaniami Rosji destabilizującymi sytuację na Ukrainie, w styczniu zakończył się całkowicie import LPG z Rosji. Zamknięta została tym samym tzw. luka n-butanowa, o której pisaliśmy wielokrotnie w 2025 r. Wejściu w życie sankcji na rosyjski n-butan o czystości >95% poświęcone było styczniowe webinarium POGP, a więcej o rynku polskim w 2025 r. można znaleźć w tekście podsumowującym wnioski z Raportu Rocznego POGP.
W kontekście wejścia w życie najpierw 12. pakietu (w grudniu 2024 r.), a potem 19. pakietu (styczeń 2026 r.) sankcji i zmiany kierunku dostaw istotnie zmieniła się struktura produktowa importu gazu płynnego do Polski. Jeszcze w 2023 r. 40,3% udziału w całkowitym imporcie LPG stanowiła sprowadzana ze wschodu mieszanka propan-butan, wykorzystywana w przeważającej części w segmencie transportu, a 43,1% - propan. W 2024 r. udział mieszanki spadł do 35%, a propanu wzrósł do 47,5%. W roku minionym nastąpiła całkowita reorientacja: udział propanu w strukturze importu wzrósł do 67,1%, a czystego butanu i izobutanu do 17,3%, co uczyniło go drugą najczęściej importowaną frakcją LPG. Była to anomalia, nigdy dotąd produkt ten nie był importowany w takich ilościach. Od stycznia nastąpił kolejny zwrot sytuacji - w pierwszym kwartale 2026 r. udział propanu w całkowitym imporcie gazu płynnego do Polski skoczył do 79,1%. Dostępność butanu z nierosyjskich kierunków w Europie jest ograniczona, a wybuch wojny w Zatoce utrudnił jego pozyskanie jeszcze bardziej.

28 lutego 2026 r. USA i Izrael zaatakowały Iran. Atak doprowadził do przewidywalnej odpowiedzi Teheranu w postaci ostrzału infrastruktury portowej w regionie Zatoki Perskiej oraz zamknięcia dla ruchu morskiego Cieśniny Ormuz, przez którą przechodzi ok. 20% światowego eksportu ropy naftowej i ok. 27% światowego eksportu LPG. Największymi eksporterami LPG z regionu są Zjednoczone Emiraty Arabskie (26%), Katar (23%), Iran (20%) oraz Arabia Saudyjska (15%). Armatorzy wstrzymali w marcu ruch gazowców przez Cieśninę Ormuz w obawie przed atakami irańskimi. Spowodowało to globalny spadek podaży LPG o ok. 5 mln t miesięcznie i obserwowaną już destrukcję popytu - w szczególności w sektorze petrochemicznym oraz, w mniejszym stopniu, energetycznym.
Pomimo, że Polska bezpośrednio nie importuje znaczących ilości LPG z regionu Zatoki Perskiej, zamknięcie Cieśniny Ormuz wywołuje wzrost cen na rynkach światowych, co pośrednio oddziałuje na polskiego konsumenta. Polsce nie grozi brak dostaw, choć dostępność mieszanek propan-butan jest na rynku światowym ograniczona, co znacząco wpływa na ceny. Bardziej na kryzys zareagował butan, ponieważ odpowiedzią na wzrost ceny propanu było zmniejszenie popytu ze strony branży PDH. Europa zaopatrywana jest dziś w przeważającym zakresie przez dostawców z USA, do których zgłoszą się teraz także odbiorcy, którzy stracili tymczasowo źródła zaopatrzenia w Zatoce Perskiej.
Eksperci wskazują, że nawet jeśli fizyczny surowiec dociera do Polski z kierunku USA lub Norwegii, jego cena jest wyznaczana przez globalny punkt równowagi, który po odcięciu dostaw z Bliskiego Wschodu gwałtownie się przesuwa. Dodatkowym czynnikiem ryzyka jest brak strategicznych rezerw LPG w krajach takich jak Indie czy Chiny, co zmusza tamtejsze podmioty do gwałtownych zakupów na rynkach spotowych, dodatkowo windując ceny, które płacą również polscy importerzy. Warto pamiętać, że nawet po otwarciu Ormuzu ceny nie powrócą od razu do normy - cieśninę trzeba będzie rozminować, infrastrukturę eksportową państw Zatoki Perskiej przywrócić do sprawności, a następnie poczekać, aż eksportowane węglowodory trafią na stacje. Potrwać to może kilka miesięcy. O możliwych scenariuszach dla rynku LPG rozmawialiśmy 23 kwietnia w trakcie 3. edycji konferencji Forum Paliw Gazowych w Warszawie.
Wojna z Iranem doprowadziła do drastycznego wzrostu cen importu gazu płynnego LPG do Polski. Według danych Ministerstwa Finansów, deklarowane ceny importu do Polski propanu wzrosły średnio w okresie od stycznia do marca 2026 r. dla propanu o 48%, dla butanu o 65%, a dla mieszanki o 54%. Wzrost cen w hurcie przełożył się na ceny detaliczne, przede wszystkim dla kierowców, ponieważ rynek autogazowy korzysta zasadniczo z mieszanki propan-butan. Pomimo wzrostów cen detalicznych, rząd nie zdecydował się objąć użytkowników autogazu programem CPN, na podstawie którego obniżono stawki podatku akcyzowego oraz od towarów i usług dla benzyny i oleju napędowego.





